Kilka dni temu dostałam od jednej z was pytanie jak wygląda sytuacja kiedy w czasie doktoratu zostaje się mamą lub tatą. Chodziło o sprawy formalne – przedłużenie studiów, przedłużenie przewodu itd.

Temat jest istotny – w końcu wcale nie tak rzadko decydujemy się na powiększenie rodziny jeszcze przed obroną. Budzi też wiele emocji – jakiś czas temu na Twitterze widziałam ankietę (i dość burzliwą dyskusję) dot. długości urlopu macierzyńskiego w akademii na świecie:

urlop macierzyński doktorat

W związku z tym pytaniem zaczęłam szukać informacji o tym, na jakie wsparcie mogą liczyć młodzi rodzice i jak to wygląda u nas. To co znalazłam zbieram tutaj w jednym miejscu, mam nadzieję, że te informacje będą przydatne!

Doktorant zatrudniony na uczelni

Przede wszystkim bardzo duże znaczenie ma czy jako doktorant jest się również pracownikiem naukowym. Pracownikom naukowym przysługują urlopy macierzyńskie na normalnych zasadach regulowanych kodeksem pracy.

Doktorant ze statusem studenta

Co natomiast z doktorantami, którzy mają status studenta, ale nie są zatrudnieni?

W związku z tzw. “niepracowniczym statusem doktorantów“ nie przysługuje im prawo do urlopów macierzyńskich/ojcowskich – ponieważ formalnie nie pozostają w żadnym stosunku pracy z uczelnią. Istnieje jednak możliwość przedłużenia studiów doktoranckich o czas trwania urlopu macierzyńskiego.

Rozporządzenie MNiSW w sprawie studiów doktoranckich i stypendiów doktoranckich (z dnia 9 sierpnia 2017 r.) porusza tę kwestię w paragarafie §7.3:

urlop macierzyński doktorat

Jak widzicie, można wnioskować o przedłużenie okresu odbywania studiów doktoranckich w związku z urlopem macierzyńskim, ale wg rozporządzenia decyzja należy do kierownika studiów.

Sprawdź jak jest na Twojej uczelni

Wiele uczelni reguluje ten temat szczegółowo we własnych regulaminach studiów doktoranckich – to tam najpierw powinno się szukać informacji o tym, co na danej uczelni jest możliwe. Co ciekawe, doktorant zarówno w trakcie urlopu, jak i podczas “przedłużenia” zachowuje standardowy status studenta razem z pełnymi prawami, czyli – o ile regulamin uczelni wyraźnie nie zaznacza, że jest inaczej – może aplikować o stypendia.

Gdzie szukać informacji?

Rozporządzenia i ustawy, ale niekiedy i uczelniane regulaminy, pisane są czasem językiem, który nie-prawnikom raczej nie ułatwia zrozumienia tematu ;) Do kogo można zwracać się z pytaniami? Oprócz odpowiednich jednostek na swojej uczelni warto wiedzieć, że przy Krajowej Reprezentacji Doktorantów działa Rzecznik Praw Doktoranta, który pomaga w trudniejszych lub niejasnych sprawach. Kontakt do rzecznika znajdziecie na Portalu Prawa Doktoranta, tam też możecie przejrzeć kilka opinii, które do tej pory zostały wystawione w tym temacie.

Wskazówki?

Chcesz zapytać o coś w tym temacie? Opowiedzieć o swoich doświadczeniach? A może masz jakieś sprawdzone informacje lub wskazówki z pierwszej ręki, którymi warto podzielić się z innymi doktorantami i doktorantkami? Napisz w komentarzu!

sign

  • amelia

    Czy jeśli jestem na studiach doktoranckich (status studenta, nie jestem pracownikiem uczelni) i co roku mam do wyrobienia pensum = 90 godzin dydaktycznych (nie płacą mi za nie, jest to taka praktyka zawodowa), to czy w trakcie urlopu macierzynskiego lub rodzicielskiego mogę prowadzić zajęcia ze studentami w ramach mojego pensum? Nie tracąc prawa do zasiłku macierzyńskiego? Będę wdzięczna za pomoc

    • Cześć Amelia, ciekawe pytanie… Nie odpowiem Ci na nie z pewnością 100%, nie jestem prawnikiem, a temat jest dość zagmatwany. Czytałaś może podobną opinię wydaną przez KRD dla osoby, która była zatrudniona? Link tutaj: https://prawadoktoranta.pl/rzecznik-praw-doktoranta/opinie-rzecznika/#collapse-1-984
      I cytaty z powyższego źródła:
      „Jednocześnie należy uznać, iż naruszeniem obowiązku nauczyciela akademickiego nie będzie świadczenie pracy w okresie urlopu macierzyńskiego. Trzeba bowiem wyraźnie raz jeszcze podkreślić, że urlop macierzyński to prawo matki, którego nie może się zrzec, a nie obowiązek w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nie można ponieść odpowiedzialności dyscyplinarnej za niekorzystanie (lub niepełne korzystanie) z własnego prawa.”
      i drugi
      „Matka nie ponosi też odpowiedzialności za świadczenie pracy w okresie urlopu macierzyńskiego, ale pracodawca, który dopuściłby świadczenie tej pracy, podlega odpowiedzialności za popełnione wykroczenie.”
      Ale jak wygląda sytuacja, kiedy uczelnia w sumie nie jest Twoim pracodawcą – nie wiem. Przejrzyj ten powyższy link i najlepiej zwróć się do KRD po rzetelną opinię i pomoc :)