glass

Co mi wolno? Czyli prawo o artykułach naukowych w sieci

Znasz to uczucie: masz w rękach (albo na ekranie) gotowy artykuł – opublikowany już w czasopiśmie czy materiałach konferencyjnych, albo całkiem świeży i jeszcze zastanawiasz się gdzie najlepiej go wysłać. I co teraz? Pewnie warto dodatkowo umieścić go w sieci. Skoro tak, to gdzie? Repozytoria, serwisy społecznościowe dla naukowców, własna strona www? Kiedy i co możemy umieszczać w internecie bez obaw o naruszenie prawa?

Kto za to wszystko odpowiada?

Przy zamieszczaniu czegokolwiek w internecie musimy wiedzieć jedno: każdy ponosi odpowiedzialność za to, jakie pliki zamieszcza i czy jest to zgodne z prawem.

Ja i nikt inny. Praktycznie bez wyjątków. Serwisy, na których zamieszczę artykuł, nie sprawdzą czy jest on zamieszczony legalnie i nie usuną go (o ile nikt nie zgłosi go jako łamiącego prawa autorskie).

Co w takim razie możesz robić ze swoimi publikacjami?

Przed publikacją – Sherpa/Romeo

Przede wszystkim, zastanów się już wybierając czasopismo, do którego chcesz wysłać artykuł. Sprawdź, jakie są w nim możliwości późniejszego publikowania artykułu w internetowych repozytoriach.

Nierzadko umożliwienie innym wolnego dostępu do Twojej pracy będzie miało wpływ na liczbę osób, które ją przeczytają. Nie wszystkie uczelnie zapewniają swoim pracownikom czy studentom dostęp do wszystkich czasopism, a tym bardziej materiałów konferencyjnych.

Dobrą stroną, umożliwiającą przegląd większości czasopism, jest serwis Sherpa/Romeo.

Romeo pozwala wyszukiwać czasopisma po tytule, numerze ISSN lub przeglądać listy wg wydawnictwa. Dla wybranego czasopisma dostaniesz tabelę z informacjami o tym, jaką wersję i gdzie możesz opublikować.

Wygląda to mniej więcej tak:

sherpa_romeo_screen

Tutaj potrzebujemy wyjaśnienia trzech pojęć:

  • pre-print – wersja autorska, przed poprawkami recenzentów i przed jakimkolwiek kontaktem z wydawnictwem
  • post-print – ostateczna wersja artykułu zaakceptowana do publikacji przez czasopismo, ale bez formatowania
  • publisher’s version – wersja artykułu w pdf, dokładnie taka sama, jak opublikowana w czasopiśmie, również pod względem wizualnym.

Warto spojrzeć też na opcję Paid OA, czyli dodatkowej opcji płatnego wolnego dostępu dla czasopism, które generalnie nie są Open Access. Część czasopism po dodatkowej opłacie umożliwia opublikowanie ostatecznej wersji artykułu w repozytoriach, natomiast niektóre uczelnie mają fundusze przeznaczone na promowanie OA i opłacenie takich opcji. Zorientuj się jak to wygląda w Twoim przypadku.

Po publikacji – umowa

Jeśli artykuł jest już opublikowany, przeczytaj umowę z wydawcą i sprawdź, do kogo należą prawa do publikowania artykułu i jakie ograniczenia nakłada wydawca czasopisma na autora tekstu. Często ograniczenia w dystrybucji własnych tekstów w internecie nakładane są na autorów tylko na określony czas – np. 12 lub 24 miesiące.

ResearchGate & Academia.edu

W zakładce Terms and Conditions na ResearchGate dowiemy się, że:

ResearchGate_rules

czyli w skrócie:

  • możemy zamieszczać tylko to, do czego mamy prawa (dotyczy to nie tylko artykułów naukowych, ale też np. raportów z badań czy ich wyników), oraz
  • zwalniamy portal z jakiejkolwiek odpowiedzialności za zamieszczone materiały.

Na portalu Academia.edu w Copyright Policy zostaniemy również pouczeni, że możemy publikować tylko te materiały, dla których nie przenieśliśmy praw na kogoś innego, np. wydawcę.

Materiały konferencyjne

Tutaj sprawa jest prostsza – w większości przypadków artykuł publikowany w materiałach konferencyjnych można umieścić również na swoim profilu na RG czy Academii, zasada jest ta sama: o ile nie popisałeś z wydawcą umowy zabraniającej takiej publikacji.

To samo dotyczy prezentacji z konferencji. O tym, co robić z prezentacjami oraz czy i gdzie najlepiej je publikować zastanawiałam się ostatnio w tekście: Dlaczego warto umieszczać prezentacje w sieci?.

Social media

Gdzie jeszcze można zamieszczać informacje o opublikowanym artykule i czy to ma sens?

W niektórych dziedzinach nauki całkiem nieźle działające społeczności istnieją na Twitterze, i wrzucając news o swojej publikacji można dotrzeć do sporej grupy potencjalnie zainteresowanych. Zdarzyło ci się już tweetować o artykule czy wystąpieniu na konferencji?


Udało Ci się znaleźć w tekście coś nowego, co przyda ci się w dalszej pracy? Daj znać innym!

FacebookTwitterGoogle+Copy Link