Tym razem będzie bardziej o mnie. Dlaczego? Bo za kilka dni – gdy ten wpis się pojawi – będę świętować 28 urodziny. Fajny wiek, muszę Wam powiedzieć :) Podoba mi się tu i teraz. Z tej okazji chciałam napisać coś tak na lekko, trochę inaczej niż zwykle. I tak powstało “28 faktow, których o mnie nie wiecie”. Te pozytywne, te zabawne, i te niezręczne ;) Ciekawe, które punkty nas łączą? :)

  1. Mam niebieski pas w Taekwondo.

  2. Lubię surowego kalafiora, i surowe pieczarki.

  3. Uwielbiam wodę i góry. I tak się fajnie złożyło, że jedni z moich rodziców mieszkają w Beskidach, a drudzy… na Mazurach :D

  4. Zawsze chciałam mieszkać jakiś czas za granicą. I od 2015 r. mieszkam w Hanowerze.

  5. Zasypiam podczas podróży – wszędzie i to momentalnie, o ile tylko nie prowadzę. Zdarzyło mi się nieraz zasnąć w samolocie jeszcze zanim wystartował, i przespać start oczywiście. Jak jadę sama pociągiem albo autobusem to nastawiam budzik, żeby nie minąć stacji.

  6. Do tej pory uczyłam się 6 języków obcych (nie wszystkie mi się spodobały ;)). Mówię w dwóch, a do trzeciego chcę niedługo wrócić.

  7. Lubię podróże. A najbardziej miejsca, gdzie nie ma tłumów turystów. Za mną m.in. Gruzja, Bośnia i Hercegowina, a za parę dni Rumunia. W tym roku odhaczę też czwarty kontynent z listy.

    Gruzja
    Gruzja 2015
  8. Z reguły nie lubię wracać do miejsc, gdzie już byłam. Wolę wybierać nowe. (wyjątki: szkocka Isle of Skye i Nowy Jork – mam niedosyt!)

  9. Nie wyobrażam sobie życia bez książek i bez Kindle (Kindle mam od 9 lat).

  10. Cieszą mnie elektroniczne gadżety (i lubię przeglądać ten dział Kickstartera). Na tę chwilę walczę z pokusą jakiegoś zgrabnego smartwatcha.

  11. Pożeram karmelowe słodycze. I w ogóle jeśli coś jest o smaku karmelowym, zawsze znajdę na to miejsce w brzuchu :) I na lody. I arbuza. I kompot z rabarbaru.

  12. Lubię zawierać nowe znajomości i poznawać ludzi, chociaż jestem trochę nieśmiała i wolę na początku trochę poobserwować.

  13. Nie mam w domu telewizora i telewizja mnie często… złości :)

  14. Pierwsze większe zarobione pieniądze wydałam na… rower. A potem na skitury. I na plecak (plecaka używam do dziś, rower sprzedałam po ośmiu latach).

  15. A pierwsze oszczędności ze skarbonki w dzieciństwie wydałam na Scrabble – też używam ich do dziś ;)

  16. Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy! Raz w życiu zdecydowałam się nie pić kawy w ogóle – żeby udowodnić sobie, że potrafię. Dałam radę przez jakieś 8 miesięcy (gdy byłam w ciąży). Udowodniłam to, co chciałam, więc z czystym sumieniem wróciłam do kawy tuż po porodzie.

  17. O mały włos nie zostałam chemikiem – jeszcze w liceum startowałam w olimpiadach chemicznych. Zdecydowałam się jednak na budownictwo, a teraz pracuję na pograniczu tych obu dziedzin.

    ifma
    Pozowana praca naukowa ;) Zdjęcie: copyright Leibniz Universität Hannover
  18. Znajduję czterolistne koniczyny wcale ich nie szukając, np. idąc ulicą. Nie wiem czy po prostu rzuca mi się w oczy jakaś nietypowość wzoru, czy o co chodzi, ale to faktycznie działa!

  19. Lubię pisać – dzienniki, notatniki, blogi. To jest mój czwarty blog – pierwszy był nastoletnim w czasach gdy internet był na impulsy, kolejne o wycieczkach rowerowych i górskich, i do nauki angielskiego.

  20. Uwielbiam wymyślać wizje przyszłości (liczba mnoga nieprzypadkowa) – w domu, w pracy, wszędzie.

  21. Nie wiem dlaczego, ale czasem zderzam się ze ścianą, atakuje mnie futryna albo wpadam na meble… Mój mąż się ze mnie śmieje, a ja chyba czasem jakoś za szybko się poruszam, żeby wymierzyć odległości. Albo to przez to, że noszę okulary? Hmm…

  22. Uwielbiam planować – praktycznie wszystko musi być u mnie zapisane albo rozrysowane w kalendarzu, inaczej na 99% zapomnę.

  23. Mam tak jakby klaustrofobię – nie lubię ciasnych wind, kabin, i… jest mi duszno jak muszę spać w śpiworze.

  24. Jednym z najfajniejszych dla mnie przeżyć jest chodzenie po górach w skiturach i ten widok śniegu bez żadnych ludzkich śladów.

    skitury
    Skitury – Beskid Wyspowy
  25. Pamiętam imiona, ale ciężko z twarzami – zdarza się, że z nowymi sąsiadami poznaję się kilka razy ;)

  26. Lubię wymyślać i planować prezenty. I pakować je w papier też lubię.

  27. W każdym mieście muszę znaleźć sobie ulubioną kawiarnię – wtedy się czuję jakoś zadomowiona. W czasie, gdy mieszkałam w Krakowie, uwielbiałam Massolit Cafe i Sjestę na Stolarskiej, w Hanowerze to Teestübchen.

  28. Odkąd zaczęłam pracę na uczelni mam jeden typ i kolor notesu (morski Moleskine), który zawsze mam ze sobą. Mogłabym spędzić masę czasu wybierając notatniki, więc zdecydowałam się na jeden i ten sam. Oby go tylko nie wycofali ze sprzedaży ;)

OK, oto 28 faktów o mnie. Za rok dodam jeszcze 29-ty: znacznie łatwiej mi pisać o tematach okołonaukowych niż o sobie ;)

Świętuję dziś urodziny familijnie :) Mam też do was dzisiaj jedną prośbę – jeśli chcecie, podzielcie się informacją o ZostanPhD z innymi. Możecie udostępnić ten lub inny artykuł znajomym na facebooku. Albo prześlijcie link koledze lub koleżance, którym blog może się przydać. Bardzo mnie to ucieszy! :)

Ściskam!

sign
  • Wyspa Skye! Tęsknię za nią choć jeszcze tam nie byłam! Wspaniała lista, dobrze takie tworzyć :)

  • Anna

    Wszystkiego dobrego, Kasiu! :)

  • Katarzyna Zych

    2 – absolutnie :D Uwielbiam jeść te warzywa na surowo i zabieram je czasami na uczelnię :)
    9 – ja książki tylko w formie papierowej, nie potrafię się przestawić na elektronikę ;)
    11 – łączy nas jedzenie <3
    12 – u mnie jest dokładnie tak samo, ale tak jak ty jestem "ludziolubna" :)
    19- ja również, dlatego uparcie od 4 lat studiuję dziennikarstwo i piszę różne ciekawe rzeczy do zeszytu oraz na bloga :)
    21 – to chyba nie zależy od okularów, bo ja też tak mam, a ich nie noszę :) To te rzeczy martwe się na nas uwzięły ;)
    25 – to ja mam na odwrót: często tak mam, że pamiętam twarze, a zapominam imiona
    26 – też to lubię :) to jest takie fajne jak możesz komuś sprawić radość :)